Kroniki Wardstone-recenzja serii
poniedziałek, 18 lutego 2019 19:58

Gabrysia poleca „do poduszki”

Kroniki Wardstone

Seria pod tytułem Kroniki Wardstone została napisana przez Josepha Delaney'a w latach 2004-2014 (aż 10 lat!). W Polsce ukazała się nakładem wydawnictwa Jaguar. Seria liczy sobie 13 książek, jest ona z gatunku dark fantasy. Doczekała się nawet kontynuacji noszącej tytuł Kroniki Gwiezdnej Klingi.

Akcja dzieje się w Hrabstwie Lancashire, prawdopodobnie we wczesnym średniowieczu. Młody Tom Ward, siódmy syn siódmego syna, zostaje przyjęty do terminu u miejscowego stracharza. Ten fach nie należy do bezpiecznych- poprzedni uczniowie mistrza Gregory'ego albo odeszli, albo zginęli, nie ukończywszy terminu. Choć zdarzały się też wyjątki, które wyrosły na odpowiedzialnych fachowców. Stracharz broni okoliczne wioski i miasta przed Mrokiem- czarownicami, boginiami, niekiedy nawet pomaga odejść duchom do Światła. Przez tak częste obcowanie z Mrokiem stracharze są uznawani za jego część. Dlatego też ludność cywilna boi się ich, a księża potępiają i niekiedy palą na stosach obok rzekomych wiedźm. Tom musi stawić czoła czarownicom i boginiom, a także wyższym siłom, w tym demonom. A młoda czarownica, stąpająca na cienkiej granicy między Mrokiem a Światłem kusi coraz bardziej...

Fabuła jest niezwykle gęsta i żywa. Ilość kartek we wszystkich łącznie, a co dopiero w jednym tomie - wcale nie jest przerażająca. Utwór przyjął pierwszoosobowy sposób narracji, do którego nie jestem przyzwyczajona, jednak przywykłam do niego po kilku rozdziałach. Książki czytało się wyśmienicie, a narracja pomagała wczuć się w bohatera. Akcja na całe szczęście nie przekraczała granicy dobrego smaku. Wszystkie wątki składały się w jedną, barwną całość. Nigdy nie czułam się wybita z rytmu. Wszystko było opisane tak, jakby autor był w tym hrabstwie. Tło było pięknie zaznaczone-szczypta zwyczajów poszczególnych rejonów, to tutaj jakieś inne stwory, to tu inny teren... Podobało mi się to, że każda postać była trójwymiarowa- miała swój charakter, swoje poglądy, zadanie w świecie, a nawet lęki. Polubiłam zarówno działającą pod wpływem impulsu i dobrych chęci Alice, jak i zimną i silną Grimalkin. Nerwowego Billa, jak i zrównoważonego Johna Gregory'ego. Książki mają tylko jedną wadę- zbyt szybko się kończą.

Seria Kronik Wardstone wprowadza w wiecznie żywy świat, obok którego nie da się przejść obojętnie. Przyznam, że z początku seria nie wydawała się tak intrygująca. "O masz ci los. Kolejna książka o czarownicach"- pomyślałam. Jednak jestem dumna z tego, że nie zraziłam się po pierwszym rozdziale, bo naprawdę warto było doczytać. Polecam sięgnąć po nie osobom, które mają barwną wyobraźnię i czas, by je wszystkie przeczytać. Jak dla mnie- szóstka z plusem.

Gabriela, uczennica klasy 8, niepokonana miłośniczka książek

 
Valid XHTML & CSS | Template Design ah-68 | Copyright © 2009 by Firma. Strona umieszczona na serwerze - Vipserv.org