Opuszczony pies
środa, 04 grudnia 2019 20:25

„Opuszczony pies”

To był zwykły deszczowy dzień jesieni. Gdybym tylko wiedział, że ten dzień nie będzie taki zwykły...

Jestem Brytan. Mam pięć psich lat i jestem mieszańcem golden retriver'a i... sam nie wiem czego. Niektóre psy są bezpańskie. Ale ja mam szczęście. Moja pani - Linda jest moją panią odkąd tutaj jestem. Jest surowa. Ma dwie córki - Ewę i Anię, oraz syna - Jaśka. Bardzo lubią się ze mną bawić, ale przejdźmy już do mnie.

Leżałem sobie jak zwykle na tapczanie w salonie. Wszyscy byli w dziwnym pośpiechu i nikt nie miał czasu się ze mną bawić.

-Brytan! Chodź tutaj! - wołała moja pani.

-Wreszcie chcą się ze mną pobawić! - pomyślałem i zacząłem biec w jej stronę, Muszę się przyznać. Skakałem jak szalony. Moja pani dała mi jedzenie, po którym nagle zachciało mi się spać.

-Jak minutkę pośpię, to świat się nie skończy -pomyślałem i zasnąłem...

Obudziłem się jak zwykle na moim ulubionym tapczanie, ale... coś tu było nie tak. Było cicho.. Za bardzo cicho.. Postanowiłem poszukać kogoś. Chodziłem po kuchni, jadalni, łazience, sypialniach, ale nikogo tam nie było. Zauważyłem dziwne szklane butelki i szkło na podłodze wszędzie..

-O co tu chodzi? Czyżby zrobili przemeblowanie? - Nie zwracałem uwagi na szkło. Bo po co?

Bałem się, ale myślałem, że wrócą. Nie. Ja byłem tego pewny. Ale się myliłem... Czekałem dzień...drugi... Ani śladu po kimkomlwiek. Słyszałem mocne otwarcie drzwi.

-Czy to oni?!- myślałem i szczęśliwie pobiegłem w stronę drzwi. Błąd!

Kto to był? Nie wiem.

Słyszałem jeden strzał.. i drugi. A potem już nic..

 
Valid XHTML & CSS | Template Design ah-68 | Copyright © 2009 by Firma. Strona umieszczona na serwerze - Vipserv.org